Trening squasha powinien być różnorodny

Rozmowa z Adamem Wasikiem, trenerem squasha i przygotowania fizycznego w klubie squasha 11 Punkt w Poznaniu.

W każdej dyscyplinie technika odgrywa bardzo dużą rolę. Przy podobnym poziomie umiejętności o końcowym sukcesie w meczu może jednak zdecydować przygotowanie fizyczne. Jak Pana zdaniem – w wyczerpującej dyscyplinie, jaką jest squash – ważny jest trening ogólnorozwojowy?

Trening ogólnorozwojowy ma ogromne znaczenie w nowoczesnym sporcie. Squash jest obecnie szybszy niż kiedykolwiek. Wymiany są długie, mecze wyczerpujące, niezwykle ważnym jest więc przygotowanie ciała na trudne warunki, jakim jest poddawane podczas gry.

Na co trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę, by dobrze wytrzymać trudny kondycyjnie pojedynek w klatce?

Na to pytanie trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. W tak wszechstronnej grze, jaką jest squash, nasz trening powinien być… różnorodny. Oczywiście wytrzymałość jest bardzo ważna dla każdego squashysty, ale w naszym treningu nie powinniśmy zapominać o pozostałych aspektach, jakimi są szybkość, moc, siła, stabilność czy mobilność. Z pewnością fundamentem będzie dobrze skomponowany trening siłowy, skoncentrowany na dolnych partiach ciała, korpusie i w mniejszym stopniu na górnych partiach. W połączeniu z treningiem specyficznym pozwoli on nam rozwinąć takie atrybuty jak siła eksplozowa, przyspieszenie, stabilizacja podczas uderzenia, hamowanie, czy umiejętność szybkiej zmiany kierunku. Co więcej, jeśli zadbamy o to, by nasz układ ruchu działał, jak należy (szeroko pojęta mobilność – przyp. red.), właściwą regenerację i dobre odżywianie – powinniśmy być w stanie uniknąć poważniejszych urazów, co w długiej perspektywie jest kluczowe, by robić postępy.

Czy oprócz zajęć prowadzonych przez Pana, warto samodzielnie wykonywać w domu, bądź w terenie, ćwiczenia, które wspomogą nasz organizm?

Oczywiście. Prowadzone przeze mnie zajęcia mogą być drogowskazem. Każdego z uczestników zachęcam do powtarzania kluczowych dla niego ćwiczeń. Do wielu z nich nie potrzeba specjalistycznego sprzętu ani wiele przestrzeni. Wszystko zależy od tego, ile mamy czasu i jak wygląda nasz tydzień. Pamiętajmy, że każdy z nas jest inny i ma inne możliwości, dlatego trening powinniśmy dopasować do indywidualnych potrzeb. Czasami nawet 15 minut dziennie, kiedy skupimy się na najważniejszych elementach, może znacząco poprawić jakość naszego ruchu i gry.

Adam Wasik - poznański trener squash w klubie 11punktProwadzi Pan zajęcia indywidualnie i grupowe. Na co zwraca Pan szczególną uwagę podczas treningów?

Podczas pracy indywidualnej zaczynam od wywiadu, następnie staram się zlokalizować słabe punkty, czy pojawiają się asymetrie lub ograniczenia ruchowe. To na nich skupiam się w pierwszej kolejności. Potem, zaczynając od prostych ćwiczeń, uczymy się podstawowych wzorów ruchowych. Pozwalają nam one trenować w sposób bezpieczny i efektywny, by, stopniowo zwiększając obciążenia i złożoność ćwiczeń, przechodzić do ćwiczeń charakterystycznych dla danej dyscypliny sportu. Podobnie podczas zajęć grupowych, staram się dopasować trudność i cele treningu do możliwości uczestników. Często proste rozwiązania są najskuteczniejsze, a w pierwszej kolejności zwracam uwagę na jakość ruchu, dopiero w drugiej na liczbę czy szybkość powtórzeń.

Jak często w tygodniu należy uczestniczyć w treningach przygotowania fizycznego?

Każdy powinien dostosować liczbę treningów fizycznych do tego, jaką ilością czasu dysponuje w ciągu tygodnia. U zawodników będzie to zależne również od okresu, w jakim się obecnie znajdują. W sezonie startowym takich treningów będzie zdecydowanie mniej. Musimy pamiętać, że dla każdego gracza podstawą będą treningi specjalistyczne, wykonywane na boisku czy korcie. Treningi fitness będą istotnym, ale jednak dodatkiem, mającym sprawić, by zawodnik czuł się dobrze, zmaksymalizować jego wydajność na treningu i meczu oraz zapobiegać urazom. Myślę, że dla przeciętnej osoby, jeden-dwa treningi fitness w tygodniu powinny w zupełności wystarczyć. Dla tych, którzy dysponują mniejszą ilością czasu, dobrym rozwiązaniem może być rozdzielenie tych treningów na kilka krótszych sesji.

Squash to oczywiście dyscyplina najbliższa Pana sercu. Od kiedy gra Pan w squasha i jakie sukcesy ceni sobie najbardziej?

Najbliższa, ale nie jedyna. Każda forma ruchu sprawia mi dużą frajdę. Lubie odkrywać nowe dyscypliny. Jestem typem człowieka, któremu ogromną satysfakcję sprawia sam proces doskonalenia się w danej dyscyplinie. W squasha gram kilkanaście lat. Do tej pory moim największym osiągnięciem było zdobycie Drużynowego Mistrzostwa Polski. Wierzę jednak, że największe sukcesy sportowe – moje i moich podopiecznych – dopiero przede mną.