Złoto zdobyte w gronie przyjaciół smakuje wyjątkowo dobrze

11 Punkt Girls Crew - Poznańska drużyna squash

Rozmowa z Kingą Szymaniak, kapitan 11 Punkt Girls Crew, drużyny, która wywalczyła złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski.

Jak smakuje złoto Drużynowych Mistrzostw Polski i to zdobyte po raz pierwszy w historii klubu 11 Punkt Squash Poznań?

Złoty medal wywalczony wspólnie z dziewczynami z 11 Punkt Girls Crew jest zwieńczeniem naszej ciężkiej pracy, do której niewątpliwe zmobilizowało nas zeszłoroczne wicemistrzostwo Drużynowych Mistrzostw Polski, które pozostawiło jednak lekki niedosyt. Wygrana w gronie przyjaciół smakuje wyjątkowo dobrze, a z dziewczynami zdecydowanie kierujemy się zasadą team spirit, mocno wspieramy i dopingujemy się podczas każdego meczu. Niedawno wróciłyśmy z Edynburga, gdzie odbywały się Klubowe Drużynowe Mistrzostwa Europy.

Zwycięskie ekipy z poszczególnych krajów Europy, takie jak nasza, przyjechały do Szkocji rywalizować o tytuł najlepszego klubu na kontynencie. Ekipa 11 Punkt Girls Crew mogła wziąć udział we wspomnianym turnieju, dzięki wsparciu squashowej społeczności. Mimo osłabionego trzyosobowego składu (Kinga Szymaniak, Małgorzata Kornowska, Zuzanna Dominiak – przyp. red.) miałyśmy okazję do zobaczenia squasha na światowym poziomie i zagrania z jednymi z najlepszych zawodniczek na świecie, które znajdują się w pierwszej 60. światowego rankingu.

Bycie kapitanem to odpowiedzialna funkcja. Co było dla Pani największym wyzwaniem podczas czempionatu we Wrocławiu?

Bycie kapitanem takiego zespołu to przede wszystkim zaszczyt. Jako drużyna jesteśmy bardzo zgrane, stąd nie mam większych wyzwań związanych z naszym teamem. Moim głównym zadaniem jest kontakt z Polskim Związkiem Squasha, organizatorem zawodów oraz dbanie o załatwienie wszystkich formalnych spraw związanych z 11 Punkt Girls Crew.

Jak ocenia Pani perspektywy i rozwój karier zawodniczek, które wystąpiły w „złotej” ekipie i jak ważnym ogniwem była w zespole Czeszka Anna Serma?

Wszystkie dziewczyny są bardzo ambitne i każda z nich cały czas dąży do poprawy swoich umiejętności. Natalia Ryfa, nasza druga rakieta i wicemistrzyni Polski, ma moim zdaniem największe szanse na osiągnięcie sukcesów na arenie międzynarodowej. Niedawno rozpoczęła przygodę z turniejami PSA Satelite, które otwierają drogę do rankingu światowego i osiąga już pierwsze sukcesy. Ja razem z Małgosią Kornowską, wymiennie jako trzecia rakieta w zespole, planujemy rozpocząć zbliżający się sezon dobrymi wynikami w turnieju A w Poznaniu, ale squasha traktujemy głównie jako pasję, która jest dodatkiem do naszych codziennych zajęć. Dzielnie trenujemy i ucieszymy się, jeśli przyniesie to sukces w naszym polskim squashu. Zuzanna Dominiak, która właśnie wraca do gry po przerwie macierzyńskiej, jeszcze namiesza w rozgrywkach na krajowej arenie.

Naszą drużynę mocno wspierała też Aleksandra Surdziel. W tej 20-letniej zawodniczce pokładam duże nadzieje i liczę na to, że nadal będzie rozwijała się squashowo i zostanie w naszej ekipie, mimo że od nowego roku akademickiego zaczyna studia w Krakowie. Odnośnie Anny Serma, jest ona zdecydowanie najbardziej doświadczoną zawodniczką, która uprawia squash profesjonalnie i tworzy najmocniejsze ogniwo zespołu. Ania jest częścią naszej drużyny już od 3 lat i widać na przestrzeni czasu, że jej umiejętności z roku na rok są coraz większe.

Kiedy rozpoczęła Pani przygodę ze squashem i jakie są Pani największe osiągnięcia?

Przygodę ze squashem rozpoczęłam na pierwszym roku studiów. Żałuję, że wcześniej nie udało mi się odkryć tej dyscypliny. Na pewno zwiększyłoby to moje szanse na rozwinięcie kariery poza Polską. Na szczęście squash rozwija się dynamicznie i coraz więcej dzieci uprawia tę dyscyplinę.

Osiem lat mojej gry w squasha przyniosło mi takie osiągnięcia jak wspomniane wyżej Drużynowe Mistrzostwo Polski w 2019 r. oraz Drużynowe Wicemistrzostwo Polski w 2018 r.Moje indywidualne osiągnięcia nie są tak spektakularne. Dwa razy na indywidualnych Mistrzostwach Polski udało mi się wywalczyć czwarte miejsce, ale ubiegły sezon był naprawdę dobry. Kilka razy stanęłam na podium ogólnopolskich turniejów, najwyżej w Polsce w kategorii A, jeden z nich udało się też wygrać.